15 kwi 2015

Wielkanoc /Easter

A teraz miniona 10 dni temu, spóźniona Wielkanoc :) Nie będę rozpisywać się w tym temacie, ponieważ podejrzewam, że usłyszeliśmy już wszystko co można było związanego z Wielkanocą :) Podzielę się więc z Wami przygotowaniami (babka, niespodziewany gość, żur, kawałek dekoracji).

And now minion 10 days ago, the late Easter :) I will not dwell on this topic, because I suspect that we heard everything that could have related to Easter :) So I will share with you the preparations (passover, unexpected guest, easter soup, a piece of decoration).

A było tak:
And it was like this:

I. Wypieki :D W tej odsłonie ciasto znane nam jako 'babka piaskowa' nazywane również 'paschą'.
IPastries :D In this installment cake known to us as the 'pound cake' (in Britain) also called 'Passover'.



II. Upieczone i udekorowane :)
II. Baked and decorated :)





III. Podano do stołu :)
III. Dinner is served :)



                                      

IV. Żur na wynos :D
IV. Easter soup to go :D


V. Niespodziewany gość Wielkanocny :D
V. Unexpected Easter guest :D

VI. Kolorowe jajo :)
VI. Colorful egg :)




A jak Wam minęły Święta?
And how was your Easter?


Zdrada /Betrayal

Żałością jest to stwierdzenie
Samotnością żyć, nie rozumem.
Odejść, śnić i być w zakłamaniu.
Zakłamaniu przed resztą ludzi.
Nakreślić granicę i nigdy nie przekraczać,
Bowiem cierpiętnikami ci, którzy odważą się.
I tak już zostaniesz.
Naznaczony.
I wciąż w samotności musieć życie przejść.
Zdołasz zaprzeć się i wypaczyć.
Nie wierz, że deszczem obmyjesz twarz maski.
Zostaniesz tak.
Sam.
Ale przeżyjesz.
Jeno kłamliwe twe życie.

Sorrowing is this statement
Loneliness to live, not with wits.
Leave, dream and be in mendacity.
Mendacity before the rest of the people.
Delineate the border and never exceed,
Sufferers those who will dare.
And so you will remain.
Marked.
And still in loneliness having to pass the life.
You'll manage to deny and distort.
Do not believe that by the rain you'll wash the face of mask.
You will remain so.
Alone.
But you'll survive.
Only lying your life.



Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

Zdradzona, oszukana /Betrayed, cheated

To było jedyne miejsce, w którym czułam się bezpiecznie i mogłam być prawdziwa. Teraz wiem, że ludzie zamykają się na prawdę i trzeba zacisnąć zęby i iść dalej. Nie można mieć złych myśli, bo reszta zmiesza cię z błotem. Często wystarczy tylko wzrok lub obecność, ale parę słów wystarczyło by 'wrócić na ziemię' i znów zrozumieć, że szczerość = fałsz ze strony innych. Zawsze byłam sama z tym wszystkim i głupio uwierzyłam, że nie muszę być sama i może być super jak otworzę się na ludzi i będę prawdziwa. Jest mi przykro.

Wracając samochodem do domu tak płakałam, że nie widziałam gdzie jadę, więc musiałam się powstrzymywać. Nie chciałam się rozbić ze względu na mojego psa (tak wiem, w oczach J. to idiotyzm, brawa <aplauz>), ani nie chciałam nikogo zranić, więc ocierałam łzy i jechałam dalej. W głębi duszy marzyłam o tym by coś się stało. Nie boję się śmierci, boję się życia.

I jeszcze tekst P. : "pieprzenie, że nie mogę"

A ja myślałam, że mam prawo do przeżywania swojego życia tak jak ja czuję.

It was the only place where I felt safe and could be true. Now I know that people close to truth and you have to bite the bullet and move on. You can't have bad thoughts, because the rest will mingle you with mud. Often a sight or presence is enough, but a few words sufficed to 'return to earth' and to again understand that honesty = false on the part of others. I've always been alone with this and foolishly believed that I don't have to be alone, and it can be great when I'll open up to people and I will be true. I feel nastily.

Returning home by car I cried so hard, I didn't see where I was going, so I had to hold back the tears. I didn't want neither to crash because of my dog ​​(yes I know, in the eyes of J. is idiocy... <applause>),  nor to hurt anyone, so I wiped tears and I was driving. Deep down, I've dreamed for something to happen. I'm not afraid to die, I'm afraid of life.

And yet the text of P. : "fucking that I can't"

And I thought that I had a right to live my live however I feel.



Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

12 kwi 2015

Randka /A date

Mijają dni, tygodnie miesiące... a Ty wciąż czekasz.
Nic się nie zmienia,
rutyna nie niesie ze sobą niczego urokliwego/sympatycznego.
I wciąż czekasz.
Martwisz się, smutniejesz, stajesz się ponurym człowiekiem.
Jedynie cieniem życia.
Wszakże introdukcja to zaledwie,
preludium do szczęścia.
Zamknijmy rozdziały, sfinalizujmy pewne sprawy.
Umalujmy usta, poprawmy kreski na powiekach, załóżmy piękne suknie
w postaci dbania o siebie, o swój organizm przez ten czas.
To wszystko jest jak przygotowanie.
Wygląd, sprzątanie, staranie się.
To preparacja do tego najpiękniejszego momentu Twojego życia,
którego nie zapomnisz
- do finalnej randki z Twoim osobistym księciem z bajki,
do wiecznej miłości.
                                                           
image source: http://fernl.deviantart.com/art/CINDERELLA-AND-PRINCE-II-204694988

They pass the days, weeks, months ... and you're still waiting.
Nothing changes,
routine does not bring anything charming/sympathetic.
And you still wait.
You are worried, sad, you become a grim man.
Only a shadow of life.
However, introduction it is barely,
prelude to happiness.
Shut the chapters, let's finalize certain cases.
Let's make up our mouth, correct our eye lines, let's wear beautiful dresses
in the form of taking care of yourself, of your organism through this time.
It's all like preparation.
Appearance, cleaning, aiming for.
This is a preparation for the most beautiful moment of your life,
you will not forget
- for the final date with your personal Prince Charming,


to eternal love.

image source: https://www.pinterest.com/pin/31103053653415490/



Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

Zaćmienie /Eclipse


Zaczęłam pisać tego posta 20 marca. Pozwólcie więc iż przytoczę Wam jego kawałek.

Dziś było zaćmienie słońca i Pierwszy Dzień Wiosny jednocześnie. Niby nic specjalnego jak na wiosnę. Ci z nas, którzy nie wiedzieli o zaćmieniu słońca mogą zdziwić się, bowiem świeciło ono przez cały dzień. Raz trochę mocniej, raz delikatnie słabiej. Te rotacje spowodowane były właśnie zaćmieniem. Nie było go widać 'gołym okiem', a w każdym mieście zaczynało się o innej godzinie. Ja zaćmienie widziałam około godziny 11:00. Nie widziałam niestety jego całości, ponieważ zbyt późno chwyciłam za nośnik dyskietki (zdjęcie poniżej).
 
image source: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskietka
Choć mimo wszystko śmiało mogę stwierdzić, iż widziałam zaćmienie :D Ze względu na to, że dziś jest również Pierwszy Dzień Wiosny, dzień ten jest niezwykły. Rano pijąc w kuchni kawę zobaczyłam, że coś małego i zwinnego wyłania się zza krzaków. Był to       gil! Tak! Piękny, malutki, dorosły gil :) Jakże miło było na niego patrzeć jak szukał pożywienia i skakał z gałęzi na gałąź, a kawa smakowała sto razy lepiej niż kiedykolwiek. To był naprawdę wspaniały dzień, który warto pamiętać :)



I started writing this post on March 20. Let me quote to you a piece.

Today was an eclipse of the sun and the First Day of Spring at the same time. Supposedly nothing exciting as for the spring. Those of us who didn't know about the solar eclipse may wonder, as the sun shone all day. Once a little bit harder, once slightly weakly. These rotations were caused by the eclipse. It wasn't seen with the 'naked eye', and in every city began with a different time. I saw the eclipse around 11am. Unfortunately I didn't see it whole, because too late I grabbed floppy media (picture below).
image source: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskietka
However, even though I can surely say that I saw the eclipse :D Due to the fact that today is the first day of spring, this day is remarkable. Drinking morning coffee in the kitchen, I saw that something small and nimble emerges from behind the bushes. It was           a bullfinch! Yes! Beautiful, tiny, adult bullfinch :) How nice it was to look at him as he sought food and hopped from branch to branch, and the coffee tasted a hundred times better than ever. It was a really great day, which is worth remembering :)