19 lut 2015

Synklina /Syncline
























image source: http://www.shamanic.net/the-dark-valley/


And again I go there.
Again I'm striding it.

Afresh here I am.
I'm exhausting myself with the next pretext,
with a peculiar Heaven context,
which always sees with a gesture.

Intensifying graveyard of thoughts,
Swirling at the place of dream.
If God would specify,
delioneate cherubic circle acquiescent to him.

And again I go there.
Again I'm striding it.

Vale of the darkness, which I cannot reject.
Dark, black and soulless.
Body in it dries, like inequitable truth.
Hurts, stings, breaks, tears and I feel it in myself,
That wicked strewed in valley lowland.

Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

żal /regret

Zaraz po tym poście pojawi się zapewne kilka wierszy/tekstów wierszo-podobnych wraz z zdjęciami, natomiast teraz pozwólcie, że poruszę coś ważnego dla mnie.

Po pierwsze, chciałam Wam podziękować za każde wejście i pozostawienie komentarza. Każdy jest dla mnie tak samo ważny :) W związku z tym, że mój blog jest dość świeży i działa niezbyt długo, to mam nadzieję, że rozkręcimy się :) Ja w pisaniu, Wy w komentowaniu/obs/itp. Póki co, cieszę się z tego, co teraz.

Po drugie, im dłużej żyję, tym bardziej drażni i niepokoi mnie jak bardzo ludzie są zakłamani. Jak bardzo jesteśmy uwikłani i jak bardzo staramy się robić wszystko, by tak naprawdę nie wyjść z danej sytuacji. Najczęstszą przyczyną jest zwykła ślepota. Nie widzimy w czym tkwimy/żyjemy, nie jesteśmy w stanie zobaczyć co dana sytuacja nam daje/zabiera, ba! nawet nie mamy na to czasu. Wciąż jesteśmy zabiegani i nie jest to nasza wina, bo ktoś musi odebrać dzieci ze szkoły, iść do pracy, zrobić obiad, pojechać na pocztę, naprawić lodówkę, pomóc siostrze, pobyć trochę z dziadkiem i jeszcze znaleźć czas na miłość, relaks i przyjemności. Rzecz w tym, że wina leży w przeszłości. W pewnym momencie ludzie zadecydowali, że zrobią jeszcze to, stworzą tamto, coś będzie lepsze, a my będziemy tyrać, orać i harować, by spełnić oczekiwania 'społeczeństwa'. A przecież to nasi przodkowie zapoczątkowali tę gonitwę. Czy Times Square, Wall Street i Manhattan ogółem zawsze tak wyglądały? Oczywiście, że były przeludnione, ale ludzie mieli coś więcej w głowach niż tylko strach przed goniącą wskazówką zegara. Wszystko powoli staje się fikcją. Owoce, które jemy, warzywa, które co dzień spożywamy, mięso (?).. Szkoda nawet podejmować temat. A wszystko to po co (?), by 'wygrać z czasem' ??? Cóż to w ogóle jest za sformułowanie?! Gdyby nie było czasu i ludzie nie żyliby według niego, zabrakłoby jakiejkolwiek harmonii, lecz my, zamiast podchodzić do tematu normalnie/naturalnie, robimy z tego tak wielką sprawę, że nie mamy czasu umierać. Wszystko więc co robimy w życiu zależne jest w 100% od czasu, a co za tym idzie stajemy się absolutnie dysfunkcyjnymi 'robotami', które w końcu zaprzepaszczą swoje pochodzenie i człowieczeństwo.


Right after this post there'll occur probably a few poems/texts and poem-like ones with pictures, but now let me talk about something important to me.

Firstly, I wanted to thank you all for any entry and leaving a comment. Each of them is just as important to me :) Because my blog is fairly new and it works for not so long, I hope that we'll warm up :) Me in writing, you in commenting/observations/etc. Until then, I'm happy with what it is now.

Secondly, the longer I live the more irritating and worrying is how much people are mendacious. How much we are entangled and how much we try to do everything, so we actually won't get out of the situation. The most common reason is simple blindness. We do not see in what we reside/live, we are able to see what certain situation gives us/takes, bah! we don't even have time for this. We are still busy and it's not our fault, because someone has to pick up the kids from school, go to work, make dinner, go to the post office, repair the refrigerator, help your sister, hang out with grandpa and still find time for love, relaxation and enjoyment. The thing is that the fault lies in the past. At some point, people decided that they would yet do this, create this, something will be better, and we will plod, plough and grind in order to meet the expectations of the 'society'. And yet our ancestors initiated this race. Did Times Square, Wall Street and Manhattan in general always look this way? Of course those were overcrowded, but people had something more in their heads than just fear of chasing hand of a clock. Everything is slowly becoming a fiction. Fruits we eat, vegetables we consume every day, meat (?)... It's even a shame to undertake the subject. And all this for what(?) to 'win with the time' ??? What kind of wording is this?! If there was no time and people wouldn't live according to it, there would be no harmony at all, but we instead of approaching the topic normally/naturally, we make from this such a big matter that we don't even have time to die. Therefore, everything we do in life depends 100% on the time, and thus we become completely dysfunctional 'robots', whom eventually will ruin their origin and humanity.


Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

15 lut 2015

pomysł /an idea

Witajcie kochani :*

Wczoraj (a właściwie minionej nocy) dołączyłam do ostatniego posta kilka zdjęć. W związku z tym, że miałam dziś wolniejszy dzień, postanowiłam poszperać. Z tego co zauważyłam bardziej podobają się Wam posty oraz wiersze, do których dołączone są zdjęcia nadające swoistą atmosferę danej publikacji. Właśnie dlatego od dziś postaram się możliwie najbardziej urozmaicać różne posty zdjęciami i nie tylko (oczywiście nie wszystkie :) ). Co Wy na to :D?


Welcome dears :*

Yesterday (actually bygone night) I joined to the last post some pictures. In view of the fact that I had a loose day I decided to browse a bit. From what I've noticed you are more pleased with posts and poems, to which there are attached pictures creating distinctive atmosphere to a given publication. That's why from now on I will try to vary possibly the most different posts with pictures and more (of course not all :) ). What do you think :D?

Walentynki /Valentine's Day



Co prawda jest już po północy, co oznacza, że dziś mamy 15.02, aczkolwiek postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami z tego pięknego dnia. Bez wierszy, opowieści oraz komentarzy o miłości.

Myślę, że 14 luty to dzień, w którym wszyscy myślimy podobnie i słowa są tu zdecydowanie zbędne :)

wybaczcie jakość

It's already after midnight, which means that today we have 15.02, but I decided to share with you a few pictures from this beautiful day. Without any poems, stories or comments about love. I think that February 14 is the day on which we all think alike and words here are decidedly unnecessary :)

sorry for quality






Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.

13 lut 2015

Dziś jest ten dzień /Today is the day

dziś jest dobry dzień
piękny jasny dzień
kocham to :)
mój wymarzony dom

Gdy wstałam dziś rano świeciło piękne słońce. Chciałam uporządkować swoje życie oraz otaczający mnie świat. Wypełniwszy wszelkie obowiązki przyszedł czas na śniadanie i zajęcie się sobą. Pachnące warzywa, piękne kolory, zapachy z dzieciństwa i wszechogarniające słońce, które docierało do wszystkich zakamarków. Poczułam wiosnę, lato, wolność, marzenie, sen, aż w końcu zrozumiałam, że to jest moja siła i motywacja do życia, to jest moja energia. Zapragnęłam tylu drzew, kwiatów, świergotu ptaków, dziko płynącej wody, piasku pod stopami oraz natury ile może zmieścić się w marzeniach. Takiego przytłaczającego wręcz oddechu natury. Mieszkać wśród niej, żyć. Cieszyć się każdym dniem, czerpać czystą, nieskalaną rozkosz.

today is a good day
beautiful bright day
i'm loving it :)
my dream home

When I woke up this morning the beautiful sun was shining. I wanted to organize my life and the surrounding world. Having fulfilled all obligations, the time for breakfast has come and to take care of myself. Fragrant vegetables, beautiful colors, the smells of childhood and all-embracing sun which reached all nooks. I felt the spring, summer, freedom, a dream and dream, until I realized that this is my strength and motivation to live, this is my energy. I desired so many trees, flowers, twitters of birds, wildly flowing water, sand underfoot and the nature as many and as much as can fit in dreams. Such an even overwhelming breath of nature. Reside among it, live. Enjoying every day, deriving pure, unsullied delight.


Niniejsze dzieło podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim.Ochrona prawa autorskiego jest chroniona z mocy prawa.